O mnie

Wierzę, że ciało jest najbliższą formą prawdy: pamięta, reaguje, reguluje i prowadzi.

Jestem dyplomowanym masażystą klasycznym i powięziowym, a także facylitatorem procesów integracyjnych. Moja praca obejmuje zarówno obszar ciała i somatyki, jak i tego, co niewypowiedziane: emocji, obrazów sennych i nieświadomości.

Jako certyfikowany Trener Pracy z Nieświadomością i Cieniem (IPHM, CMA),nie pracuję na poziomie interpretacji, lecz poprzez kontakt z ciałem.
To, co ukryte, ujawnia się w napięciu, oddechu i reakcji układu nerwowego — i tam też znajduje swoją regulację.

Zapraszam do doświadczeń, w których ciało odzyskuje miejsce na ruch, oddech i ekspresję.
To praca, która pomaga rozluźnić napięcia, uspokoić układ nerwowy i lepiej poczuć siebie — nie tylko w głowie, ale też w ciele i emocjach.

Doświadczenie

W swoim gabinecie łączę masaż leczniczy, klasyczny i powięziowy oraz elementy metody Anastasii Achilleos, które pozwalają ciału odzyskać puls, ton i swobodę. Z czasem zauważyłem, że dotyk nie tylko rozluźnia struktury — wydobywa również uczucia i ekspresję, a ciało zaczyna mówić językiem, którego wcześniej nie dopuszczaliśmy.

Od ponad osiemnastu lat opiekuję się samopoczuciem i doświadczeniem klienta, rozwijając umiejętność pracy z ekspresją, estetyką i komunikacją. Te doświadczenia sprawiają, że w mojej praktyce równie ważne jak technika są ton, rytm, atmosfera oraz dyskretna i uważna współpraca. W ramach swojej ścieżki zawodowej zdobyłem także doświadczenie jako terapeuta ciała w pięciogwiazdkowym kurorcie Hotel Anassa na Cyprze, co wniosło wielopłaszczyznowe i wielokulturowe spojrzenie na to, kim jest człowiek, a czym jest ciało w obszarze najwyższego standardu troski, subtelności i pracy na rzecz równowagi.

 

Dlaczego to robię?

“Nie robię tego z idei, lecz z potrzeby.

Z potrzeby bycia blisko życia, które się dzieje naprawdę

— w ciele, emocjach i doświadczeniu.”

Zawsze ciągnęło mnie w stronę człowieka — jego historii, napięć, tajemnic i prób odnalezienia miejsca w świecie. Nigdy nie interesowało mnie naprawianie ani doradzanie. Bardziej poruszało mnie to, co w człowieku kruche, niedomknięte i w trakcie stawania się.

Z czasem zrozumiałem, że troska jest formą obecności. Jest aktem człowieczeństwa, bo wymaga zobaczenia i usłyszenia drugiego człowieka bez ocen i bez pośpiechu. W takiej przestrzeni ciało i psyche mogą w końcu puścić napięcie, znaleźć swój rytm i powiedzieć prawdę.

Oparcie tej pracy na ciele okazało się dla mnie najbardziej uczciwą i naturalną drogą. Pasja, osobiste doświadczenia i własne przejścia doprowadziły mnie do miejsca, w którym mogę zaprosić drugiego człowieka do gabinetu — dać mu czas, obecność i bezpieczną przestrzeń, w której może zostać usłyszany i widziany bez potrzeby udowadniania czegokolwiek.

W takiej pracy ciało i psychika dostrajają się do swojej wewnętrznej głębi i prawdy. Wierzę, że każdy człowiek potrzebuje takiego miejsca — Ty, ja i wszyscy ludzie, od których miałem przywilej się uczyć … i ten który dopiero rozpoznaje potrzebę  i wołanie do przyjrzenia się sobie.

Pracuję z pełnym szacunkiem dla historii i wewnętrznej głębi moich klientów –
pomagając scalić to, co domaga się ich uwagi